Szukaj

Problemy z noworodkami

Łapserdak, 20 maj 2019
Problemy z noworodkami

Noworodki nie są zbyt dobrze zaprojektowane. Pomijając już nawet kwestie estetyki (bo nie oszukujmy się, tuż po przyjściu na świat wszyscy mamy w sobie dużo ze zmokniętego, ostrzyżonego gryzonia), to dwa problemy konstrukcyjne są ewidentne.

Po pierwsze – gąbczastość. Dla dorosłego mężczyzny bardzo zrozumiały jest podział na substancje twarde i miękkie. Twardy – kamień i siodełko roweru po dłuższej przerwie. Miękka – poduszka i siodełko roweru przed dłuższą przerwą. Wszystko co pomiędzy jest tak niespotykane, że albo wymaga specjalnej nazwy (np. makaron al dente), albo z miejsca staje się obiektem eksperymentów sensorycznych (np. galaretka owocowa). A dzidziuś to nic innego jak galaretka osadzona na szkielecie z zapałek.

Po drugie – wrażliwość powierzchniowa. Nowy człowiek to nie nowy samochód. On już na starcie wygląda jak do drobnych poprawek lakierniczych. Pokażcie mi jednego dzidziusia, który nie ma przebarwień, strupków, albo nie łypie przekrwionym oczkiem! A do tego o nowe zarysowania łatwiej niż przy parkowaniu vana pod ikea. Plus, jako bonus – ciemieniucha – nawet nie trzeba wyjaśniać co to, bo wystarczy sobie wyobrazić jak to słowo może wyglądać.

Jakie są praktyczne konsekwencje powyższych? Po pierwsze – nigdy nie będziecie trzymać nic bardziej dziwnego i wyjątkowego, niż galaretkowaty stworek, który pokaże wam, jak wiele dorosły mężczyzna jeszcze nie rozumie. Po drugie – warto zrezygnować z dwudniowego zarostu na rzecz prawidłowej brody lub podjąć ryzyko społecznego ostracyzmu i ogolić się na gładko. Bo dwudniowy zarost rysuje najbardziej.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów